Home » Zawodnicy » Victor Valdes

VALDESVic­tor Val­des to ‘nu­mero uno’ bramki Barcy. Uro­dzony 14 stycz­nia 1982 roku w L’Hospitalet de Llo­bre­gat tra­fił do sto­licy Ka­ta­lo­nii w 1992, gdzie szli­fo­wał swe umie­jęt­no­ści w eki­pach ju­nior­skich. Do­sko­na­le­nie warsz­tatu bram­kar­skiego za­owo­co­wało sys­te­ma­tycz­nym wspi­na­niem się po szcze­blach ka­riery. Se­zon 2002/2003 oka­zał się dla Vic­tora prze­ło­mowy — zo­stał prze­su­nięty do pierw­szej dru­żyny. Mimo że roz­po­czął go na ławce re­zer­wo­wych, zmiana tre­nera w trak­cie se­zonu spo­wo­do­wała, że nowy co­ach Barcy Ra­do­mir An­tić uczy­nił go nu­me­rem je­den. W na­stęp­nym se­zo­nie prze­ko­nał do sie­bie ko­lej­nego tre­nera Barcy Franka Rij­ka­arda, który to po pró­bach wy­sta­wia­nia w bramce na prze­mian raz to Rec­bera Ru­stu raz to Vic­tora, zde­cy­do­wał się de­fi­ni­tyw­nie po­sta­wić na mło­dego Ka­ta­loń­czyka. Rok póź­niej Bar­ce­lona z Val­de­sem jako pierw­szym bram­ka­rzem zdo­była mi­strzo­stwo Hisz­pa­nii, a nasz bo­ha­ter bio­gra­fii wy­wal­czył tro­feum Za­mory. Mamy obec­nie 2009 rok. Po­mimo faktu, że mie­rzący 183 cm gol­ki­per Barcy wy­wal­czył z klu­bem prak­tycz­nie wszystko: Ligę Mi­strzów (2006, 2009), mi­strzo­stwo Hisz­pa­nii (2005, 2006, 2009), su­per­pu­char Hisz­pa­nii (2005, 2006), pu­char kra­jowy (2009), a także zdo­by­wa­jąc in­dy­wi­du­alne dwa tro­fea Za­mory za se­zon 2004/2005 i 2008/2009, cią­gle nie może się do­cze­kać po­wo­ła­nia do ka­dry. Wid­nieje nad nim ja­kieś fa­tum i utarty ste­reo­typ bram­ka­rza pusz­cza­ją­cego po­spo­lite ‘ba­bole’. Sam oso­bi­ście nie uwa­żam go za ab­so­lutną czo­łówkę świa­tową, bo w Blau­gra­nie tego po­ziomu po pro­stu nie osią­gnie. Wy­nika to z fi­lo­zo­fii na­szej gry — bram­karz Barcy jest nie­po­ko­jony przez prze­ciw­nika śred­nio 3–4 razy w ciągu me­czu, więc ciężko na­wet o do­brą roz­grzewkę. Jaki trzeba za­cho­wać po­ziom kon­cen­tra­cji w spo­tka­niu o ta­kim ogro­mie sy­tu­acji do in­ter­wen­cji, to wie tylko sam za­in­te­re­so­wany. Mogę się do­my­ślać tylko, że jest o to nie­zmier­nie ciężko. Tak, je­stem fa­nem Vic­tora Val­desa (po­mimo wy­bry­ków w spra­wie pod­wyżki za­rob­ków) i twier­dzę, że lep­szego pił­ka­rza na tą po­zy­cję Bar­ce­lona nie znaj­dzie. Bo co jak co, ale ro­do­wity Ka­ta­loń­czyk na wspar­cie ki­bi­ców może li­czyć i na nieco więk­szy kre­dyt za­ufa­nia. O ta­ko­wym ewen­tu­alni kan­dy­daci na bram­ka­rza Bar­ce­lony mogą je­dy­nie po­ma­rzyć … I nie ukry­wajmy — Vic­tor Val­des to na­prawdę bar­dzo do­bry, so­lidny gol­ki­per i ta­kiego wła­śnie Barca po­trze­buje.



Po­dobne posty

2 Responses to “Victor Valdes”

  1. bartek :] 5 sierpnia 2009

    ehhh co Ty masz z tym vic­to­rem ;) … co prawda nie po­wi­nie­nem o cas­si­la­sie pi­sac na stro­nie o bar­ce­lo­nie ;) ale cas­si­las i vic­tor sa ta­kimi sa­mymi prze­ciet­nia­kami. wiem juz mnie uka­mie­nu­jesz za­raz ;)

  2. Oso­bi­ście je­stem jego wiel­kim zwo­len­ni­kiem i uwa­żam, że robi stałe po­stępy, które win­dują go co­raz wy­żej w hie­rar­chii bram­kar­skiej. Jest pew­niej­szy w każ­dym aspek­cie, do­dat­kowo jest w opty­mal­nym dla bram­ka­rza i za­ra­zem pił­ka­rza wieku. Uwa­żam jed­nak, że so­lidna kon­ku­ren­cja może mu się przy­dać (np. w po­staci mło­dego uta­len­to­wa­nego gol­ki­pera — może Oier spełni po­kła­dane w nim nadzieje).